Zasady stylizacji a zdrowy rozsądek

Porady sylwetkowe Opublikowano: środa, 11 grudnia 2019

Niektóre typy sylwetek powinny nosić otwarte dekolty. Ale co zrobić, kiedy przychodzi zima, jest zimno i trzeba się grubiej ubrać? Jak rozwiązać taką sytuację?

Zapraszam na film Zasady stylizacji a zdrowy rozsądek.

 

 

Wersja tekstowa

Wersja tekstowa nie jest transkrypcją nagrania, ale tekstem na nim opartym.

Co zrobić, kiedy jest mi zimno, a nie mogę nosić golfów, mimo że bym chciała? Powiem po prostu: ubrać się. Ubrać się, i to ciepło. I nie przejmować się zasadami!

Oczywiście są zabiegi stylizacyjne, które sprawią, że będziesz wyglądała lepiej; zaraz o nich napiszę. Pamiętajmy o tym, że komfort naszego ciała jest ważniejszy niż zasady stylizacji.

Przypominam, że otwarte dekolty noszą zazwyczaj sylwetki Y, X, O oraz H, czyli przeważnie te, które mają duży biust albo zarówno duży biust, jak i szerokie ramiona. Te sylwetki dobrze wyglądają, kiedy odkrywają górę. Jeśli chcesz więcej poczytać o dodawaniu sobie lekkości, kliknij tutaj.

Zdarza się, że dostaję pytania: co zrobić, jeśli jestem sylwetką Y i powinnam odkrywać dekolt, ale u mnie w pracy jest zimno? Jak najbardziej trzeba dbać o komfort termiczny swojego ciała. To jest najważniejsze. Można jednak stosować sztuczki stylizacyjne.

Pierwsza z nich to ubranie z dekoltem V, a na nie szal, chusta, narzutka albo przewiązany sweter, aby była dodatkowa warstwa materiału. A w sytuacji kiedy np. musimy sobie zrobić zdjęcie (ach, ten dzisiejszy świat selfie ;)), ściągamy szal i mamy piękny dekolt V.

Podobnie można zrobić np. z koszulami. Zapinamy wszystkie guziki, gdy jest nam chłodno, a rozpinamy kilka, kiedy jest ciepło. To są delikatne zabiegi, ale mogą nam pomóc.

Jeżeli jesteśmy zmarzluchem i chcemy nosić golfy, to warto, aby były one przylegające i niezbyt duże. Noszenie golfów zależy też od tego, czy otwarte dekolty mamy wybierać ze względu na szerokie ramiona i duży biust, czy tylko ze względu na duży biust. Ale w obu przypadkach jeśli mamy duży golf, który opada na biust, to dodaje on jeszcze objętości. Jeśli jest duży, ale szeroki, czyli lekko odsłania obojczyki, wtedy jak najbardziej będzie w porządku. Dobrym rozwiązaniem jest też lekki, cieniutki golf i do niego długi wisior, coś, co będzie udawało optycznie dekolt (tzw. pionowe cięcie stylizacyjne).

Jeśli chodzi o wychodzenie na zewnątrz: są sylwetki, które lepiej wyglądają w płaszczu z otwartym dekoltem, ale w zimie trudno to sobie wyobrazić. Kiedy jest zimno, zakładamy na wierzch szal, ale wtedy warto zwrócić uwagę, aby był on w kolorze zbliżonym do koloru płaszcza lub kurtki. Nie odznacza się wtedy tak bardzo. Warto, aby szal był jak najbardziej przylegający i nie tworzył dodatkowej, szerokiej warstwy ubrania, która zabuduje górną część sylwetki. Najlepiej, aby był włożony do środka, a nie narzucony na płaszcz. Polecałabym, aby szale, które kupujemy, były z kaszmiru, jeśli jest taka możliwość finansowa. Mogą być cieniutkie, ale bardzo grzeją. Sprawdzą się również wełniane czy bawełniane. Unikaj akrylu i wiskozy – ponieważ mogą bardziej chłodzić niż grzać.

To są najłatwiejsze metody, które mogę polecić. Zimowe ubrania niestety zabudowują. Pamiętaj, aby było Ci ciepło, to jest najważniejsze. Czasem zasady stylizacji trzeba odłożyć na bok, szczególnie jeśli podróżujesz komunikacją publiczną. Szal będzie świetnym rozwiązaniem – możesz go zdjąć i założyć, gdy jest taka potrzeba: w autobusie, w biurze, w sklepie.

Komentarze

Kategorie

Blog

Czytaj także...

Strona korzysta z informacji przechowywanych w plikach cookies w celach funkcjonalnych oraz statystycznych.