O wizerunku biznesowym wywiad z Kamilą Rowińską

Stylowo w pracy Opublikowano: środa, 3 stycznia 2018

Jak ubrać się do pracy?

Pytam Kamilę Rowińską – niezwykle skuteczną kobietę przedsiębiorczą. Nie wiesz jeszcze, kim jest Kamila?
Kliknij tutaj.

Kamilę znam od ponad dwudziestu lat. W tym czasie zmieniała stanowiska i aktywności zawodowe. Razem ze zmianami ewoluował jej wizerunek biznesowy. Dzisiaj zapraszam Cię na videowywiad, w którym pytam Kamilę: jakie jest jej podejście do dress code’u? Czy czuje się ograniczona jego zasadami? Jakie jest jej zdanie na temat wizerunku kobiet przedsiębiorczych?

Co wydało mi się najważniejsze w tym wywiadzie?

1. Nie warto utrudniać sobie pracy wyglądem.
2. Jeżeli Twoja branża czy stanowisko nie narzucają żadnego dress code’u – stwórz własny. Jeżeli nie wiesz, jak ugryźć temat poszukiwań swojego wizerunku biznesowego, koniecznie zapoznaj się z książką Jak ubrać się do pracy. Biznesowy dress code dla kobiet i zawartością kursu online Jak ubrać się do pracy (informacje o kursie znajdziesz na dole strony).

Zapraszam na video: Jak ubrać się do pracy? Wywiad z Kamilą Rowińską

 

Wersja tekstowa:

Ola: Witam wszystkich bardzo serdecznie. Zacznę od prywatnego przedstawienia Kamili. Od osiemnastu lat bardzo bliska mi kobieta. Oprócz tego coach, trener, mówca motywacyjny, mama, przedsiębiorca, inwestor. Spotykam się z nią dziś, ponieważ jest wydawcą mojej drugiej książki: Jak ubrać się do pracy. Biznesowy dress code dla kobiet.
I dziś chciałabym Cię, Kamilo, zapytać o kilka rzeczy, o które rzadko ktoś Cię pyta, ponieważ nie są stricte związane z Twoją pracą. Chodzi o ciuchy, czyli to, co jest właściwie moje, ale dotyczy Ciebie. Dlaczego akurat Ciebie – ponieważ myślę, że jesteś jedną z najbardziej stylowych kobiet, jakie znam. I według mnie masz to od zawsze. Okazuje się, że Twój wizerunek jest spójny z tym, kim jesteś.
Poznałyśmy się w szkole średniej. Jednak nasze relacje zacieśniły się, kiedy zaczęłyśmy współpracę z firmą kosmetyczną. I podobnie jak osiemnaście lat temu, również dziś kobiety przywiązują wagę do tego, jak wyglądasz. Jeśli mówię, że Cię znam, to nie słyszę „Wow, spektakularny przedsiębiorca!”, tylko: „Ależ ta laska ma świetne garnitury!”. Oczywiście później schodzimy na tematy merytoryczne, ale to jest rzecz, która mnie bardzo zastanawia. Czy zawsze było tak, że dobierałaś ubranie do aktywności zawodowej? Kiedyś ubierałaś się inaczej, dziś też jest to inny styl.

Kamila: Dokładnie tak, zawsze, kiedy się czymś zajmuję, to ubiór pasujący do tego stanowiska przechodzi na mnie. Z wielu powodów. Kiedy byłam nastolatką, prowadziłam aerobik w klubie osiedlowym i zazwyczaj można mnie było zobaczyć ubraną sportowo, dlatego że przesiąkałam tym zawodem. Później, kiedy się poznałyśmy i współpracowałyśmy z firmą kosmetyczną, w której pełniłam funkcję dyrektorską, tak jak Ty – żyjąc w świecie kosmetyków, spotykając się z kobietami i rozmawiając o pięknie – samo to powodowało, że byłyśmy ubrane w sukienki, szpilki i wyglądałyśmy lekko i kobieco. To był taki świat piękna, strojenia się. Ale jednocześnie pamiętam, że były dziewczyny, które nie chciały tym przesiąknąć. Ja sobie zawsze myślałam: kogo spodziewa się osoba, która zaprasza mnie na spotkanie? Jeśli jako pani dyrektor firmy kosmetycznej spotykam się z kimś, to kogo ten ktoś oczekuje? Kobiety w converse’ach, jeansach i bluzie z kapturem czy kobiety, która jest elegancka? I zawsze się ubierałam elegancko – lekko, dziewczęco, ale elegancko. Bo to pomagało.

Ola: Już wtedy dbałaś o komunikaty, jakie wysyłasz – o to, aby były spójne z Twoją rolą dyrektora, ale też osoby, która zajmuje się kosmetykami. Dopasowywałaś się do oczekiwań.

Kamila: Tak. Oczywiście nie w ten sposób, że jestem niewolnikiem zawodu, który wykonuję, i wizerunku, który jest z nim związany. Ale biorę to pod uwagę, ponieważ każdy ma jakieś oczekiwania względem osoby, z którą chce się zobaczyć. Po co mam sobie dokładać i udowadniać, że mogę być równie dobrym dyrektorem w firmie kosmetycznej, mając wytatuowane pół szyi i chodząc w dresie? Lepiej zadbać o spójność, o wiarygodność przekazu.

Ola: A teraz nosisz garnitury.

Kamila: Tak, teraz są garnitury. Wcześniej były kwiatuszki i sukienki, ponieważ spotykałam się z inną grupą społeczną, z młodymi dziewczynami. Na początku to były dziewczyny w wieku około osiemnastu lat, a potem im ja byłam starsza, tym one też. Czyli spotykałam się z kobietami, które były mniej więcej w moim wieku. Mogłam pójść w sukience, która jest przed kolano, i wiedziałam, że mój rozmówca będzie mógł się spokojnie skoncentrować na meritum. Później zdecydowałam, że będę coachem biznesowym i wejdę na rynek otwarty, na którym będę się spotykać nie tylko z kobietami. Po co więc jako dwudziestoośmiolatka miałabym się ubierać w sukienkę w kwiatki na rozmowę z mężczyzną, który ma czterdzieści lat i jest przedsiębiorcą, jeżeli zamierzam go przekonać, że znam się na biznesie – po to, żeby on, patrząc na mnie, zastanawiał się, jak to możliwe? Takie ubrania można sobie zostawić na czas po pracy. My się bardzo dobrze znamy i Ty wiesz, że ja mam nawet buty w panterkę. Ale chodzę w nich na mniej oficjalne spotkania.

Ola: Czyli tak naprawdę w każdej z branż, w których nie masz określonego dress code’u, tworzysz sobie własny, dopasowany do stanowiska.

Kamila: Tak, dokładnie taki, jaki pozwala mi czuć się dobrze i nie rozpraszać swoim strojem rozmówcy. Moją intencją nie jest jego rozpraszanie.

Ola: Czy to Cię nie ogranicza?

Kamila: I tak, i nie. Bo jednocześnie jeśli na scenę zakładam garnitury, a nie sukienki, to po części dlatego, że do sukienki niewygodnie się przymocowuje mikroport. A kiedy jestem na scenie, nie lubię się zastanawiać nad sobą, nad swoim ubiorem, fryzurą, makijażem, nad tym, czy mi coś gdzieś wystaje, czy mogę swobodnie usiąść na schodkach. Dlatego muszę mieć ubranie, które będzie dobre, a jednocześnie wygodne, żeby móc zapomnieć o sobie. Jestem skoncentrowana w tym momencie w pierwszej kolejności na ludziach, którzy przyszli na szkolenie.
Ale jeśli nie chcę ciągle chodzić w granacie, mogę zakładać różne garnitury, czasem czerwony, czasem różowy, zielony czy biały – zawsze można sobie pomóc kolorem, zaszaleć z torebką czy biżuterią. Są sposoby, żeby to zrobić. Nie stoję też na scenie przez cały miesiąc, w związku z czym kiedy idę do biura, mogę pozwolić sobie na inny styl.

Ola: Na przykład na sukienkę w kwiatki.

Kamila: Mogę, chociaż nawet nie wiem, czy mam.

Ola: Ale gdybyś miała, tobyś mogła.

Kamila: Mogłabym, pod warunkiem że nie szłabym na przykład na coaching biznesowy, ani nawet do wnętrza, w którym taki coaching się odbywa. Chodzi o wiarygodność, szacunek do rozmówcy i oszczędzenie mu konieczności zastanawiania się. Jeśli mam spotkanie z prawnikiem i on jest ubrany w hawajską koszulę, to po co mam się zastanawiać nad tą koszulą? Niech on po prostu przyjdzie w białej albo błękitnej. Nie rozprasza to i koncentrujemy się na tym, na czym trzeba. Oczywiście, niektórzy mogą powiedzieć, że to ogranicza. Gwiazdy estrady też nie chodzą w granatowych garniturach i białych koszulach, bo byłyby uznane za osoby nudne. Mają inne wyzwania.

Ola: Każdy ma jakieś. No i właśnie, à propos tych innych wyzwań chciałabym zapytać o uczestników, a raczej o uczestniczki Twoich szkoleń. Przychodzą do Ciebie osoby, które prowadzą własne biznesy, zajmują wysokie stanowiska, a może przeciwnie: są na przykład pracownikami biurowymi albo zaczynają jakąś przygodę i chcą się rozwinąć. Czy uważasz, że stanowisko determinuje to, jak ludzie wyglądają? Jakie jest Twoje doświadczenie?

Kamila: W Polsce (w porównaniu na przykład z Belgią, gdzie pracuję w biurze z wieloma osobami) im wyższa pozycja zawodowa, tym częściej ubiór się wyróżnia. Nie chodzi o to, że im wyższe stanowisko, tym lepszy garnitur, albo że ktoś chodzi w nim cały czas. Ale bardzo często o pozycji świadczą dobry zegarek, rodzaj biżuterii czy obuwie.

Ola: Czy uważasz, że ludzie dbają o te komunikaty, na które Ty zwracasz uwagę (gdybyś miała to bardzo uogólnić)?

Kamila: Jest tu duże pole do popisu dla Ciebie. Wiele osób o to nie dba, przede wszystkim przedsiębiorcy. Ludzie w korporacji bardziej przestrzegają dress code’u, który jest im narzucony; często od tego, jak są ubrani, zależy, czy będą awansować i jak postrzega ich otoczenie – mają więc tę lekcję lepiej odrobioną. Przedsiębiorcy czy freelancerzy to takie trochę wolne ptaki. I czasami można się zdziwić, kiedy ktoś przychodzi na spotkanie i okazuje się, że jest prezesem ogromnej spółki.

Ola: Podsumujmy: uważasz, że warto dbać o ten dress code?

Kamila: Tak, ja polecam pewien rodzaj szacunku do dress code’u. Nie mówię, że wszyscy musimy być od linijki. Sama też nie jestem, na przykład czasem wystąpię na szkoleniu w czarnym golfie. Może ktoś by powiedział: jak to w czarnym golfie? Ale to nie rozprasza uczestników w sposób erotyczny. Podsumowując, polecałabym poszanowanie tego, że istnieje dress code odpowiedni do profesji czy stanowiska. Na pewno pomaga w tym, żeby awansować czy lepiej sprzedawać.

Ola: Czasami warto samemu go znaleźć, jeśli nikt nam go nie narzuca, jak na przykład w korporacji.

Kamila: Tak. Albo jeśli jesteśmy przedsiębiorcami, to tym bardziej nie mamy dress code’u. Czasami okazuje się, że spotkanie z klientem może dać informację zwrotną. Każdy zawód ma jakiś oczekiwany dress code. Staram się go przestrzegać. Nie jestem ideałem, można znaleźć w internecie moje stylizacje, o których ktoś mógłby powiedzieć, że jak mogłam się tak ubrać. Ale generalnie przywiązuję do tego wagę.

Ola: Super, bardzo dziękuję. Teraz pozostaje tylko zadbać o to, jak ubrać się do pracy.

Kamila: Dziękuję bardzo.

Zobacz, jak może pomóc Ci kurs online: Jak ubrać się do pracy.

W jaki sposób to, jak się prezentujesz, może pomóc Ci w karierze albo jej zaszkodzić?
Czy wiesz, że Twój wizerunek ZNACZĄCO wpływa na rozwój Twojego biznesu lub Twojej kariery?
Zacznij kreować go świadomie!

Nie, nie zachęcam Cię do przebierania się za kogoś, kim nie jesteś. Nie chcę, abyś rezygnowała ze swojego stylu. Wręcz przeciwnie!

Gorąco namawiam Cię do odrobienia lekcji z tej dziedziny, abyś mogła być postrzegana tak, jak TY chcesz! Jak profesjonalistka!

Kurs online Jak ubrać się do pracy odkrywa tajniki profesjonalnego wizerunku. Wyjaśnia pojęcia związane z zasadami biznesowego kodu ubioru, inspiruje do zmian i krok po kroku przeprowadza Cię przez kolejne etapy tworzenia stylizacji na wszystkie okazje!

Pobierz BEZPŁATNIE pierwszą lekcję TUTAJ. 

Kurs online Jak ubrać się do pracy jest skierowany do kobiet, które:
🔔 wykonują pracę biurową lub prowadzą własny biznes,
🔔 chcą, aby strój podkreślał ich kompetencje,
🔔 chcą szybko się ubrać o poranku,
🔔 potrzebują uporządkowanej wiedzy i jasnych wytycznych.

Kurs jest rozszerzeniem książki o tym samym tytule, w której znajdziesz odpowiedzi na pytania:
👉jak Twoje ubrania wpływają na postrzeganie Cię w pracy,
👉czym są dress code’y smart i smart casual i kiedy je stosować,
👉jakich kolorów unikać,
👉jak ubrać się na rozmowę o pracę,
👉jakie wybierać tkaniny, aby czuć się w nich komfortowo przez cały dzień,
👉jak ubrać się na oficjalne wydarzenia: konferencję branżową, kolację z klientem oraz bal,
👉w jaki sposób strojem podkreślić swoje kompetencje!

Zobaczysz także fotografie z gotowymi stylizacjami na każdą okazję.

Kurs jest podzielony na siedem lekcji. Pierwsza z nich to omówienie najczęściej popełnianych przez kobiety błędów w profesjonalnym wizerunku. Druga i trzecia to omówienie typów sylwetek oraz fasonów – ze wskazaniem, które powinnaś wybierać, a od których trzymać się z daleka. Chociaż lekcja trzecia podzielona jest na typy sylwetek, ważne, żebyś obejrzała wszystkie części, ponieważ często odwołuję się w nich do zasad ogólnych. Gdy obejrzysz całość, będziesz mogła szybko wrócić do porad dla Twojego typu sylwetki.
Lekcje czwarta i piąta pomogą Ci zorganizować zawartość szafy w taki sposób, byś mogła łatwo się ubrać w porannym pośpiechu. Lekcja szósta zawiera omówienie najczęstszych oficjalnych wydarzeń w sferze zawodowej i odpowiedniej do nich garderoby. Lekcja siódma to pokaz makijażu biznesowego.

Pobierz BEZPŁATNIE pierwszą lekcję TUTAJ. 

 

Komentarze

Kategorie

Blog

Czytaj także...

Strona korzysta z informacji przechowywanych w plikach cookies w celach funkcjonalnych oraz statystycznych.