Czy da się przestać oceniać?

Inspiracje

Nie oceniaj książki po okładce. To powiedzenie kieruje do nas przekaz: „Ocenianie jest złe”. Na pewno? Powinniśmy się tego oduczyć? Czy da się przestać oceniać?

Obejrzyj video lub zapoznaj się z jego luźną transkrypcją:

Jak sądzisz da się przestać oceniać? Temat oceniania innych po wyglądzie jest tematem bardzo kontrowersyjnym.

I na pewno są takie pola, na których zgodzimy się wszyscy. Na pewno nikt nie lubi być oceniany, a właściwie nikt nie lubi być „obgadywany” albo poddawany takiej surowej, krytycznej lub niekiedy nawet chamskiej, wulgarnej ocenie.

Natomiast co warto rozgraniczyć? Po pierwsze: Co innego jest ocena jakieś sytuacji, zdarzenia, osoby, jakiś aspektów piękna. Czym innym jest obgadywanie tego. Np. zauważenie : „aha, ta osoba ma szersze pośladki niż ja, ta osoba ma większe piersi niż ja, ta osoba jest wyższa ode mnie” – jest to pewnego rodzaju zauważenie, co jest jednoznaczne z oceną. Co innego pójście do koleżanki i wygłoszenie tekstu typu: „Widziałaś jak Kryśka przytyła? Ma teraz wielki tyłek” jest już obgadywaniem. 

Bardzo często mówi się, zwłaszcza w kontekście ciałopozytywności, że powinniśmy się oduczać, a nawet przestać oceniać innych ludzi. Ale czy tak naprawdę da się to przestać oceniać? Czy nasz mózg jest w stanie przestać oceniać to co widzi? Czy potrafi przestać opisywać i porównywać to co widzi? Cała nasza nauka życia, całe nasze dojrzewanie jako ludzi związane jest z tym, że gromadzimy w mózgu coraz więcej danych. Możemy dokonać ich przetworzenia i wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Mój ulubiony przykład: gdy podchodzisz do żelazka jako trzylatka to na pewno musisz sprawdzić, czy jeśli Mama mówi, że jest to gorące, to czy faktycznie tak jest. Sprawdziłam. Było gorące 😉 Mój mózg zarejestrował to, że żelazko jest gorące i nie warto go dotykać. Następnie obraz przetworzony w mózgu daje mi sygnał: to jest włączone żelazko, przypomina mi zajście z przeszłości i zaopatruje mnie w ostrożność nabytą przez doświadczenie.

Podobnie jest z innymi rzeczami. Gdy widzimy ludzi ubranych w jakiś konkretny sposób: np. gdy widzimy specyficznie ubraną kobietę w fartuszku, chodakach i w dodatku sytuacja ma miejsce w szpitalu to nasz mózg zacznie przypuszczać, że być może to jest pielęgniarka lub lekarka. Gdy wchodzimy do marketu budowlanego i są tam ludzie ubrani w jakieś uniformy to będziemy wiedzieć, że możemy ich zapytać o pomoc. Jest to nic innego jak zauważenie, dokonanie oceny.  Nasz mózg jest zaprojektowany do tego, żeby gromadzić informacje, przetwarzać je i wyciągać na ich podstawie wnioski. Pamiętajmy jednak, że zauważanie to nie zawsze ocenianie.

W przypadku kontaktów międzyludzkich występuje coś takiego jak zjawisko: efekt aureoli, który zakłada, że my projektujemy zauważoną cechę na inne cechy tego samego człowieka.

Jeśli uznamy kogoś za ładnego, atrakcyjnego to zaczynamy przypisywać mu pozytywne cechy. Właśnie dlatego tak łatwo jest być przystojnym oszustem czy oszustką, ponieważ ludzie są omamieni naszym urokiem osobistym i pięknem.

Ładne opakowanie w postaci pięknego ciała, fryzury, makijażu, ładnych ubrań, biżuterii sprawia, że ludzie nas odbierają w konkretny sposób.

Jest mnóstwo eksperymentów, które wskazują jak ubranie wpływa na to jak jesteśmy odbierani przez innych. Czy to jest dobre? Niestety, nie jest dobre. Wolałabym nie być oceniania na podstawie tego, czy przyjdę bez makijażu i w dresie, czy wystrojona w szpilki i elegancką sukienkę. Tutaj napotkamy na trudności, ponieważ jest tak, że w danym społeczeństwie mamy wypracowane kody. Nie ubierzemy się tak samo w przypadku, kiedy wybieramy się na wesele i w przypadku, kiedy idziemy na rozmowę kwalifikacyjną. Dress code, czyli te przyjęte normy mają nam odczytywać pewne rzeczy. Niestety miksuje się tutaj to bardzo mocno.

To nad czym pracuję to właśnie kolory, ubrania, ewentualnie makijaż, fryzura.  Nasz mózg idzie na skróty, tzn., jeśli widzimy, że ktoś idzie w garniturze, pod krawatem, ogolony; jeśli to jest kobieta to ma np. jakiś ładny, delikatny makijaż, ma świeżo umyte włosy to nie pomyślimy, że jest to osoba bezdomna. Jeśli będziemy się zastanawiać nad tym czym zajmuje się na co dzień, to pewnie pomyślimy, że pracuje w biurze, że może jest business woman, prawniczką. Nasz mózg tak działa, ocenia.

My tej cechy, funkcji nie jesteśmy w stanie się pozbyć. 

Nawet gdybyśmy chciały pozbyć się tego oceniania, to wydaje mi się, że jest to nierealne. Dlaczego? No pomyślmy, że przestaniemy oceniać ludzi, przestaniemy zauważać ich jakieś cechy i porównywać z przeszłymi naszymi doświadczeniami. Jakbyśmy mogły wtedy zauważać iine sprawy, np. zachody słońca? Jak mogłybyśmy zauważać uśmiech dziecka? Jak mogłybyśmy zauważać jakieś piękne widoki, piękne morze? Dzięki takiej pracy naszego mózgu mogę cieszyć się z takich małych. Zapytacie jakich. Jako przykład podam fakt, że dzisiaj lepiej mi się ułożyły włosy. Kolejny: moje ciało w tej koszuli wygląda tak jak mi się podoba. Tak samo inni mogą to dostrzec.

To co powinnyśmy pamiętać to to, że powinnyśmy przestać ogadywać ludzi ze względu na ich cielesność.

Druga rzecz to to, że nie zmienimy innych. Możemy jedynie zadbać o to, na co my mamy wpływ. Czyli można zmieniać siebie i przestać wśród znajomych obgadywać Zośki, Kryśki i Maryśki. Obgadywanie innych jest bardzo negatywne.

Podobnie krytykowanie, lub tez kierowanie się w swoim życiu taką zasadą, że jeżeli ktoś mi się nie podoba to ja będę go dyskryminować nie jest dobre. Natomiast to co możemy zrobić, to możemy nauczyć się przestawać przyjmować do siebie tą krytykę innych.

Bardzo zależy mi na tym, żeby rozgraniczyć od siebie ocenianie i obgadywanie.

Teraz jeżeli możemy wpłynąć na to, że nie będziemy obgadywać innych, ale będziemy oceniać – to znaczy będziemy zauważać i porównywać. Nasz mózg będzie automatycznie dokonywał tej oceny, ale my nie będziemy na podstawie tej oceny kogoś dyskryminować. Zachęcam do zrobienia doświadczenia. Pomyśl o bardzo ekstremalnych sytuacjach, kiedy ktoś Twój lekarz pediatra ma wytatuowaną twarz. No jest to takie troszkę dziwne, troszkę nie przystoi do naszych norm społecznych. Staraj się przestać dyskryminować osoby, które wyglądają inaczej niż Ty byś chciała, żeby wyglądali. Bardzo pracochłonne ćwiczenie, ale dzięki niemu odpowiesz sobie na pytanie czy da się przestać oceniać.

Drugie wyzwanie dla Ciebie to odnalezienie swojej wewnętrznej siły. Doładowanie jej na tyle, by to, że Ty stajesz się obiektem oceny, negatywnej krytyki nie zmąciło Twojego spokoju. Zbudowana samoakceptacja, pewność siebie, poczucie własnej wartości daje nam stabilizacje, którą nie zachwieje ocena innej osoby.  

Pamiętaj, że nie masz wpływu na innych i cały czas możesz pracować nad swoją samoakceptacją.  Ja jako osobista stylistka pracuję nad samoakceptacją i atrakcyjnością od strony kontaktu z naszym ciałem, jak my to ciało możemy ubrać, od nauki zauważania swoich atutów. Jeżeli czujesz, że taki temat jest Ci bliski, że praca z samoakceptacją jest dla Ciebie ważna to mam dla Ciebie informację, że w ciągu kilku najbliższych dni trwa kampania kursu: Samoakceptacja i atrakcyjność.

Jak bardzo jesteśmy w stanie zauważyć nasze atuty? Jak bardzo jesteśmy w stanie doceniać nasze ciało? Postrzegać go nie tylko w kategoriach piękna?

Koniecznie zajrzyj na stronę <IDĘ ZOBACZYĆ SZCZEGÓŁY>  i zapoznaj się z ofertą tego programu. 

Komentarze

Kategorie

Blog

Czytaj także...

Strona korzysta z informacji przechowywanych w plikach cookies w celach funkcjonalnych oraz statystycznych.