16 typów urody – skąd się wzięły i dlaczego budzą tyle zamieszania?
Coraz częściej można spotkać się z analizą kolorystyczną opartą na 16 typach urody. Nie oznacza to jednak, że system 12 typów przestał być aktualny. Wręcz przeciwnie – nadal uważam go za bardzo dobrą bazę, ale praktyka pokazuje, że nie zawsze pozwala opisać każdą urodę.
W swojej pracy wielokrotnie spotkałam osoby, które nie wpisywały się idealnie w klasyczny podział. Już od dawna w programie „Zostań Mistrzynią Kolorów” pracujemy z jaśniejszymi i ciemniejszymi wersjami zgaszonego lata oraz zgaszonej jesieni, co pokazuje, że rzeczywistość bywa bardziej złożona niż sztywne schematy.
Dziś zapraszam Cię do jednej z lekcji z naszego szkolenia, abyś mogła bardzo dokładnie poznać 16 typów kolorystycznych:
Nie istnieje jeden system 16 typów
Największym źródłem zamieszania jest fakt, że nie ma jednego obowiązującego systemu 16 typów urody.
W przypadku 12 typów wszyscy odnosimy się do tej samej klasyfikacji. Natomiast systemów 16 typów jest kilka i każdy z nich opiera się na nieco innych założeniach. Dlatego samo stwierdzenie, że ktoś pracuje na 16 typach, niewiele mówi – trzeba jeszcze wiedzieć, z którego systemu korzysta.
Od czterech pór roku do 12 typów
Pierwsze podziały kolorystyczne opierały się na czterech porach roku i skojarzeniach z naturą. Wiosna kojarzyła się ze świeżą zielenią, jesień z ciepłymi kolorami liści, lato z delikatnymi, stonowanymi barwami, a zima z mocnymi kontrastami.
Najważniejszym kryterium była temperatura – określano, czy uroda jest ciepła czy chłodna. Dopiero później zwracano uwagę na jasność lub głębię kolorystyki.
Rozwój analizy kolorystycznej doprowadził do powstania systemu 12 typów, opartego na trzech podstawowych atrybutach:
- odcieniu (temperaturze),
- walorze (jasności lub głębi),
- chromatyczności (czystości lub zgaszeniu).
To właśnie one stały się fundamentem współczesnej analizy kolorystycznej.
Logika systemu 12 typów
Każda pora roku ma przypisany konkretny zestaw cech.
- Wiosna jest ciepła, jasna i czysta.
- Lato jest chłodne, jasne i zgaszone.
- Jesień jest ciepła, ciemniejsza i zgaszona.
- Zima jest chłodna, ciemna i czysta.
Poszczególne typy różnią się jedynie tym, który z tych atrybutów jest dominujący.
Dlatego klasyczny system nie przewiduje takich połączeń jak zgaszona wiosna, jasna jesień czy ciemne lato – nie mieszczą się one w jego logice.
Dlaczego powstały 16 typy?
Podczas pracy z klientkami można jednak zauważyć osoby, których uroda nie pasuje idealnie do klasycznych kategorii. Wyniki analizy przypominają lato, ale wyraźnie głębsze kolorystycznie. Są też takie, które mają charakter jesieni, ale zdecydowanie lepiej wyglądają w jaśniejszych barwach.
To właśnie próba opisania takich przypadków doprowadziła do powstania różnych systemów 16 typów urody. Ich celem nie było obalenie klasycznej analizy kolorystycznej, ale jej rozwinięcie.
Uważaj na nazewnictwo
Analizując zagraniczne materiały, łatwo zauważyć, że ten sam typ urody może występować pod różnymi nazwami. Bright Spring często funkcjonuje jako Clear Spring. Deep Winter bywa nazywana Dark Winter, podobnie jak Deep Autumn i Dark Autumn.
Różni się jedynie nazewnictwo, a nie sama charakterystyka typu.
Dlatego znacznie ważniejsze od zapamiętania nazw jest zrozumienie trzech podstawowych atrybutów koloru. To one pozwalają odnaleźć się w różnych klasyfikacjach.
Pierwszy system 16 typów, który poznałam
Pierwszy system 16 typów poznałam podczas własnego szkolenia z analizy kolorystycznej około 2012 roku.
Do klasycznych 12 typów dodano wtedy:
- zgaszoną wiosnę,
- ciemne lato,
- jasną jesień,
- zgaszoną zimę.
Nie odebrałam tego jako rewolucji, ale jako próbę uzupełnienia miejsc, których klasyczny system nie opisywał.
Czy te typy naprawdę istnieją?
Z biegiem lat coraz częściej spotykałam osoby, które trudno było jednoznacznie przypisać do klasycznych 12 typów. Dobrym przykładem jest ciemne lato – paleta chłodna i zgaszona, ale jednocześnie znacznie głębsza niż klasyczne zgaszone lato.
Takie przypadki pokazują, że rzeczywistość jest bardziej różnorodna niż każdy model teoretyczny. Nie oznacza to jednak, że system 12 typów jest błędny. Nadal pozostaje bardzo logiczny i sprawdza się w zdecydowanej większości analiz.
Każdy system rozwiązuje ten sam problem
Najciekawsze jest to, że wszystkie systemy 16 typów próbują odpowiedzieć na jedno pytanie: jak opisać osoby, które nie pasują idealnie do klasycznych kategorii? Jedni autorzy dodają cztery nowe typy, inni proponują zupełnie inne rozwiązania. Dlatego pod nazwą „16 typów urody” kryją się różne sposoby myślenia.
Najważniejsze jest zrozumienie zasad
Moim zdaniem nie warto przywiązywać się do nazw. Znacznie ważniejsze jest zrozumienie mechanizmu działania analizy kolorystycznej i relacji pomiędzy odcieniem, walorem i chromatycznością. Jeżeli rozumiesz te trzy atrybuty, bez problemu odnajdziesz się w różnych systemach i łatwo zrozumiesz, o jakim typie mówi dany autor.
Czy warto poznawać kolejne systemy?
Zdecydowanie tak.
Nie dlatego, że od razu zmienią sposób Twojej pracy, ale dlatego, że poszerzają spojrzenie na kolor i pokazują, że ludzka uroda nie zawsze mieści się w sztywnych schematach. Im więcej systemów poznajesz, tym lepiej rozumiesz niuanse i tym swobodniej pracujesz z klientkami.
Dla mnie systemy 16 typów urody są rozwinięciem klasycznej analizy kolorystycznej, a nie jej zaprzeczeniem. Nadal uważam, że 12 typów to świetna baza, ale warto znać również inne podejścia i świadomie z nich korzystać.
To jednak dopiero początek. W nagraniu przyglądam się poszczególnym systemom 16 typów. Zobacz, czym różnią się od siebie oraz dlaczego każdy z nich interpretuje kolorystykę człowieka w nieco inny sposób.


