Jak cię widzą, tak ci płacą

Stylowo w pracy

Dzisiaj rzecz o wizerunku biznesowym.

Zacznę od bardzo oklepanego frazesu: nie można zrobić drugi raz pierwszego wrażenia. Oczywista oczywistość. Wszyscy już to wiedzą. Wszyscy wiedzą, ale nie wszyscy stosują – takie odnoszę dość często wrażenie.
Duża część ludzi zupełnie nie przywiązuje wagi do tego, jak wygląda. Pisząc pracę magisterską o istnieniu powiązania pomiędzy wizerunkiem a odnoszeniem sukcesu zawodowego, miałam potwierdzenie w przeprowadzonych badaniach.

Wpadłam więc na pomysł, aby napisać słów kilka dla osób, które robią jakiekolwiek prezentacje, a więc dla sprzedawców, konsultantów, szkoleniowców, menedżerów. Niekoniecznie będą miały zastosowanie w świecie artystyczno-kreatywnym – tam często panuje swoisty dress code. Ciężko byłoby napisać poradnik obowiązujący dla wszystkich branż, skupiłam się więc na szeroko rozumianym spotkaniu biznesowym/ szkoleniowym.
Zapamiętaj, że to jak wyglądasz krzyczy tak głośno, że czasem nie słychać, co mówisz. Spraw, aby Twój wygląd nie odciągał uwagi od meritum wypowiedzi.

nieodpowiedni strój

Kilka punktów, których powinieneś nauczyć się na pamięć, aby nie strzelić wizerunkowego faux-pas:
1. Jeżeli udajesz się do firmy, w której obowiązuje ścisły dress code, stosuj się do niego.
2. Jeżeli Twoi rozmówcy będą ubrani mniej formalnie, nie przychodź w garniturze i krawacie – będziesz czuł się spięty, a Twój formalny strój będzie barierą w kontakcie z odbiorcą.
3. Tshirt, jeansy i trampki nie są dobrym pomysłem, jeżeli masz być poważnie traktowany poprzez rozmówcę.
4. Szalone zestawienia kolorystyczne zostaw na wypady weekendowe. W biznesie najbezpieczniej stosować jest grafit i granat (marynatki, spodnie, garnitury) oraz biel, jasny niebieski, jasny szary (koszule). Oczywiście jeżeli czujesz się pewnie w kreowaniu swojego wizerunku, możesz dodawać inne kolory jak ciemna zieleń, odcienie brązu czy czerwieni. Jeżeli jednak nie jesteś pewny, co i jak ze sobą zestawić, postaw na klasyczne kolory.
5. Czarny zarezerwowany jest na pogrzeby i wieczorne spotkania po godz. 18.
6. Ubrania z błyszczących czy bardzo wzorzystych materiałów zostaw na spotkania poza pracą.
7. Zniszczone, zmechacone, poplamione ubrania zostają w domu. Garnitur, który pamięta studniówkę czy ślub sprzed 10 lat również.

Na koniec mały apel:

Nigdy, nigdy, przenigdy nie noś za dużych czy za małych ubrań.

Pamiętaj!
Swoim wyglądem nie tylko okazujesz szacunek rozmówcy, ale również możesz go wzbudzać.
Przed wyjściem z domu zastanów się: czy to jak wyglądam najlepiej reprezentuje moją markę osobistą?

Komentarze

Kategorie

Blog

Czytaj także...

Strona korzysta z informacji przechowywanych w plikach cookies w celach funkcjonalnych oraz statystycznych.