Dwie zimowe prawdy

Inspiracje

Post miał być inny, ale naspotykałam się z wieloma ludźmi w tym tygodniu i pojawiła się inspiracja. Negatywna, niestety.

Dzisiaj będzie apel.

Do kobiet i mężczyzn. Czytajcie, proszę!

Jeszcze chwilę temu temperatury sięgały 20 stopni. Od kilki dni spadaja poniżej zera. Oznacza to, że wskoczyliśmy w obuwie jesienno-zimowe. Kobiety sięgnęły po botki. Masz tego rodzaju obuwie? Czytaj dalej!

Botki do spodni i botki do sukienki to dwa różne rodzaje obuwia. To jak z prostokątem i kwadratem. Botki sukienkowe możesz ubrać do spodni. Botki spodniowe nigdy nie zostana sukienkowymi. Dlaczego? Botkami spodniowymi nazywam te, które sięgają ponad kostkę. Ubierając ten rodzaj obuwia do sukienki, zakrywasz nim najszczuplejsze miejsce Twojej nogi. I to jest błąd! Zasłaniając to piękne i smukłe miejsce zaraz nad kostką, poszerzasz, pogrubiasz i skracasz swoja nogę. Jeżeli nie jest to Twoim zamiarem, do sukienki wybieraj tylko botki kończące się przed kostką – takie, które prezentują to szczupłe miejsce na Twojej nodze.

Kiedy możesz pozwolić sobie na takie przecięcie nogi? Są dwa przypadki: jeżeli masz nogi Ani Rubik (lub podobne) lub nie zależy Ci na wysmuklaniu i wydlużaniu nóg (wolisz mieć krótkie i masywne).

Apel nr 2.
Kilka dni temu padal deszcz. Zaraz będzie śnieg. I chlapa. I sól na chodnikach.
Oznacza to, że nasze buty będą się szybko brudziły. Szczególnie, gdy dużo spacerujemy.

Zdjęcie pochodzi z gazety Fakt

Zdjęcie pochodzi z gazety Fakt

Jeżeli więc nie chcemy mieć pernamentnie brudnych butów, warto zainwestować parę PLNów w nawilżane chusteczki. Ja wożę duże opakowanie w aucie. Gdy stoję w korku sprawdzają się do czyszczenia kokpitu 😉 Podczas deszczu chronią mnie przez plamami na pięknych szpilkach. Polecam kupić małe opakowanie i schować w torebce. Nie chcemy przecież mieć zaschniętej soli na butach.

Komentarze

Kategorie

Blog

Czytaj także...

Strona korzysta z informacji przechowywanych w plikach cookies w celach funkcjonalnych oraz statystycznych.