Piękno pochodzi z wdzięczności

Inspiracje Opublikowano: czwartek, 7 kwietnia 2016

Powiedzieli tak w radio, a ja siedzę i myślę.

Skąd bierze się piękno kobiety? Wiele z nas myśli, że bierze się ze zgrabnej figury, urodziwej buzi, pięknego makijażu, dużej ilości modnych ciuchów i uśmiechu za milion dolców. Zakładamy tak, a później robimy listę, którą nazywam „mam czy nie mam”. Jeżeli uważam, że atrakcyjny jest duży biust, długie nogi i sarnie oczy, a ich nie mam – wielki minus dla mnie. Zośka ma takie, ona jest atrakcyjna, a ja nie. Dodatkowo karierę i sukces ma, więc pieniądze na fryzjerów, kosmetyczki, zakupy. A ja nie mam. Jestem więc be.
Patrzymy, oceniamy, porównujemy. Nic dobrego jeszcze z tego nie przyszło.

photo-1429277005502-eed8e872fe52

W mojej pracy zawodowej nie spotkałam jeszcze brzydkiej kobiety. Owszem, czasem poznaję zaniedbane, niedoceniające siebie kobiety. Czasem wręcz patrzą na swoje ciało z obrzydzeniem. Powodów takiego zachowania jest wiele. Są kobiety, które uznały, że nie spełniają JAKICHŚ kryteriów. Takie, które uznały, że NIE SĄ DOŚĆ dobre, aby być atrakcyjne. Że nie zasługują na to, aby czuć się jak księżniczka.

Każda z nas zasługuje. Każda! Wiem, że mamy różne sylwetki, różne rozmiary, różne skóry, włosy, oczy i paznokcie. Różne budżety, różne wyczucie stylu. Jednak żadna z tych rzeczy nie determinuje kobiecego piękna!

Bo, moja droga, piękno wychodzi ze środka. Widać je w oczach, uśmiechu. Atrakcyjność wynika z miłości do swojego ciała i wnętrza. Znam dziewczyny, które nie są szczupłe i wysokie, a ich krągłe ciało jest obiektem własnego uwielbienia. Dbają o nie, jak o piękne opakowanie wartościowego produktu. Nawet jeżeli nie wyglądają gładko jak z okładki magazynu i daleko im do płaskiego brzucha koleżanek z siłowni. Znam też niestety dziewczyny super szczupłe, o pięknych oczach, gładkiej skórze i lśniących włosach, które czepiają się nieistniejących wad albo istniejące rozdmuchują do rozmiarów księżyca.

Każda z nas ma wady – zapamiętaj to! – nie ma kobiety idealnej, której brak jest niedoskonałości. Każda z nas ma też kosmicznie boskie cechy. Wystarczy odróżnić jedne od drugich i iść dalej!

Pozwól sobie na bycie piękną. I bądź.

Świadomość swoich atutów wiele zmienia. Oglądaj siebie, swoją sylwetkę, ubrania, które nosisz. Jesteś zadowolona? Znajdź swój typ sylwetki i odpowiednie kolory. Przyjrzyj się, jak wyglądają kobiety, które cenisz za styl i inspiruj się. Zastanów się, w czym jest Ci wygodnie, co jest dla Ciebie eleganckie, a co seksowne. Zrób sobie przegląd szafy. Przygotuj listę zakupów. Kupuj ubrania tylko z listy. Idź do fryzjera. Pomaluj się, nawet jeżeli to tylko róż i błyszczyk.

Bądź dla siebie księżniczką, rozpieszczaj się, ile wlezie.

I na koniec: z czego więc wynika piękno? W mojej opinii wynika z przekonań. Dobrych przekonań na swój własny temat. Cała reszta to tylko kwestia gustu.

Komentarze

Blog

Czytaj także...

Strona korzysta z informacji przechowywanych w plikach cookies w celach funkcjonalnych oraz statystycznych.