Jak spakować się na weekend?

Inspiracje Opublikowano: niedziela, 21 czerwca 2015

Nie cierpię się pakować. Zawsze biorę za dużo rzeczy

Już nawet rozpakowywanie jest lepsze ;)
Moje wyjazdy głównie związanie są z pracą. To krótkie wyjazdy, weekendowe lub kilkudniowe. Na szczęście jednak moja praca nie każe nosić mi garsonek i czółenek, to ułatwia pakowanie. Co jednak, gdy w miejscu przeznaczenia mam szkolenie z zakresu wizerunku biznesowego, przegląd szafy, zakupy i spotkanie prywatne? Jak połączyć ubrania na różne okazje?

Na dworze jest około 30 stopni. Na salach szkoleniowych i w centrach handlowych – 20. Jak się spakować, żeby się nie ugotować i nie przeziębić?
Problem mam z głowy, gdy jadę autem – mogę wziąć ze sobą 5 par butów, trzy torebki i ogromną walizkę. Sytuacja przedstawia się inaczej, gdy czeka mnie podróż pociągiem :)

Westwing_Mood_Firedrich_Lederwaren_FINAL_4

Szkolenie z zakresu dress code’u nie zawsze wymaga, abym była ubrana w kodzie smart. Zawsze jednak w takich sytuacjach trzymam się kodu smart casual, który jest dla mnie połączeniem standardowych fasonów z mocniejszymi kolorami. Mój strój może składać się ze klasycznych, granatowych spodni rurek, kolorowej bluzki z rękawem 3/4, szpilek w mocnym kolorze, klasycznej torebki. Jeżeli po przeprowadzonym szkoleniu czekają mnie zakupy z klientem, wystarczy, że zmienię obuwie na płaskie i torebkę na listonoszkę, w której mieści się telefon, chusteczki, krem do rąk i portfel (więcej nie potrzebuję za zakupach).

Westwing_Mood_iPhone_Huellen_UNRETOUCHED_1

Wychodząc wieczorem na spotkanie z koleżanką, wybieram lekki kombinezon (zajmuje mało miejsca w torbie) sandały na obcasie i listonoszkę, którą miałam na zakupach.

Następnego dnia czeka mnie przegląd szafy – wybieram granatowe spodnie, zestawiam je ze zwariowanym t-shirtem i płaskimi butami. Torebka – klasyczna, którą miałam na szkoleniu. W tym samym stroju mogę wrócić pociągiem do domu :)

Na takie krótkie wyjazdy weekendowe wybieram zawsze małą biżuterię, która nie dominuje stylizacji, abym nie musiała jej zmieniać co chwilę.
Bardzo użyteczna będzie też cielista bielizna, aby jej kolor nie przebijał spod ubrania, w zależności co ubierzemy. Polecam też biustonosz bardotkę – mi przyda się np. do kombinezonu z odkrytymi ramionami, a pod innymi ubraniami nie będzie się rzucał w oczy.

Po takim skromnym zestawie ubrań, okazuje się, że najwięcej miejsca zajmują kosmetyki ;) Ale to już zupełnie inna historia…

Westwing_Mood_Firedrich_Lederwaren_FINAL_5

Zdjęć do wpisu użyłam dzięki uprzejmości Westwing Home & Living. Zobacz ich stylowe wyprawy!

Komentarze

Blog

Czytaj także...

Strona korzysta z informacji przechowywanych w plikach cookies w celach funkcjonalnych oraz statystycznych.